Żeby zmaterializować wizję w dziele sztuki - to znaczy, by ją urealnić bez pomocy umownych znaków czy napisów - artysta musi spełnić dwa zasadniczo wykluczające się wymagania. Z jednej strony musi być mistrzem naturalizmu, ponieważ tylko w świecie rządzonym przez prawa natury możemy odczuć chwilowe ich zawieszenie, które jest esencją “cudu”. A z drugiej - musi być w stanie przenieść to cudowne zdarzenie z poziomu realności do poziomu wizji.
E. Panofsky, Albrecht Dürer, 1943 (cyt. za Białostocki, Sztuka XV w., s. 371-2)
Część muzealiów magazynowano w klasztorach i kościołach oraz składach utworzonych na Dolnym Śląsku w nieczynnych kopalniach soli i kamieniołomach. Inne trafiały do Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy celem rozdysponowania lub sprzedaży, a to do muzeów niemieckich, a to nawet do… Hiszpanii, dokąd - jako “dar Kościoła niemieckiego dla katolików hiszpańskich” - wysłano trzy wagony (27 ton!) paramentów, ornatów, rzeźb i obrazów z kościołów polskich.
[…] z Warszawy wywieziono 5 tys. fortepianów.